Rendery abstrakcyjne

Musiałem się jakoś oderwać od formularzy, wizualizacji teatrów, stron dla uczelni, gazetek dla pracowników, wylewającej kanalizacji i innych rzeczy, które ostatnio absorbują moją uwagę dlatego zrobiłem sobie wolniejsze popołudnie i walnąłem takie rendery:











0 komentarze:

Przepis na czołg

Zazwyczaj moja praca nad modelem jakiejś dziwnej maszyny wygląda tak, że szukam jakiejś nietypowej ale realnie istniejącej konstrukcji po czym dokręcam śrubę nieprawdopodobieństwa tak długo aż urwie się kołek niewiary. Nie tym razem. Inspiracją jest rzecz jasna Tsar Tank, zwany też Car tankiem, czołgiem Lebiedenki czy Nietoperzem. Tym razem jednak zamiast czynić konstrukcje jeszcze bardziej bezsensowną niż pierwotnie była, starałem się robić odwrotnie.

Steampunk Tzar Tank

Prawdziwy Tzar Tank powstał podczas I Wojny światowej, w czasach kiedy nikt do końca nie wiedział jak czołg ma wyglądać. Było natomiast całkiem poważne zapotrzebowanie na maszynę do poruszania się w ciężkim terenie (okopy), dysponującą własnym uzbrojeniem i odporną na ostrzał przeciwnika. Ponieważ nie było jeszcze sprawdzonych rozwiązań (weź gruby stalowy pancerz, obrotową wieżyczkę i mieszaj powoli dodając gąsienic) inżynierom wychodziły naprawdę ciekawe rzeczy.

Steampunk Tzar Tank

Są to pierwsze próby z V-Rayem zamiast standardowego silnika renderującego Cinemy, i muszę przyznać że wychodzi to bardzo, bardzo dobrze. Niedługo więcej próbek.

Steampunk Tzar Tank

0 komentarze:

Explanation video dla Coinnectora



Coinnector to nowa innowacyjna usługa w uniwersum kryptowalut. Explanation video ( ktoś zna jakiś polski odpowiednik tego zwrotu?) miało w przystępny sposób wyjaśnić użytkownikowi zasady działania i korzyści wynikające z korzystania z platformy Coinnector umożliwiającej szybką i bezpieczną wymianę kryptowalut.  Animacja dla nich powstała już jakiś czas temu. Polecam zarówno obejrzenie wyjaśniającego widła jak i skorzystanie z Coinnectora.

0 komentarze:

Atlantropa: między utopią a inżynierią

Na ścieżkach semiozy

Kiedy człowiek zacznie podążać jakimś (pop)kulturowym tropem to nigdy nie wie gdzie skończy, zwłaszcza w czasach Wikipedii. Zaczęło się od tego, że kiedy szukałem "Powrotu z gwiazd", na głowę spadło mi "Polowanie na Czerwony Październik". Skoro już książka mnie zaatakowała to postanowiłem ją sobie odświeżyć. Musze przyznać że jest całkiem niezła w tych momentach kiedy nie zmienia się w katalog sprzętu "Dzielnej Amerykańskiej Armi". W środku znalazłem wzmiankę o jednostce "Glomar Explorer" wybudowany specjalnie do wyciągania radzieckich łodzi podwodnych z dna oceanu. Od tego artykułu przeszedłem do czytania o podobnej jednostce "Glomar Challenger" a stamtąd był już tylko jeden krok do "Kryzysu messyńskiego" i tematu dzisiejszego artykułu czyli Atlantropy.



Niemieccy szaleni naukowcy

Jeżeli wyobrazicie sobie szalonego naukowca, to najprawdopodobniej będzie miał obłęd w oczach burze siwych włosów, opcjonalny zamek na szczycie góry, a i oczywiście będzie mówił z niemieckim akcentem. To chyba efekt czarnego PR-u anglików, ale od czasu Mary Shelley i Wiktora Frankensteina szaleni naukowcy muszą mówić z niemiecki akcentem. Herman Sörgel nie miał co prawda zamku w Transylwanii ale był autorem jednego z bardziej szalonych, megalomańskich pomysłów XX wieku: Atlantropy.

Ale o co chodzi?

Plan był prosty, i miał rozwiązać wszystkie problemy europy lat dwudziestych i przyszłych. Jak na tak wysoko postawione cele, proponowane rozwiązania też były niczego sobie, a rozmach projektu godny powieści SF.  Sörgel planował bowiem stworzenie nowego kontynentu poprzez połączenie Afryki z Europą i nie chodzi tu o takie drobiazgi jak postawienie mostu nad cieśniną gibraltarską ale o terraformowanie na pełna skale - osuszenie morza śródziemnego (no prawie).
 



Plan zakładał odizolowanie morza śródziemnego od Atlantyku i obniżenie jego poziomu od 100 do 200 metrów. Największa tama miała stanąć w cieśninie gibraltarskiej (A), obniżając poziom zachodniego basenu o 100 m (330 stóp). Druga (B) umieszczona byłaby między Sycylią obniżając poziom we wschodnim morzu śródziemnym o kolejne 100 m. Morze czarne zostałoby (D) oddzielone tamą w cieśninie Dardanele. W celu zachowania łączności z resztą świata planowano również przedłużenie kanału Sueskiego (E). Jak bardzo niedzisiejszy jest to projekt pokazuje plan zachowania nadmorskiego charakteru Wenecji poprzez wybudowanie kilkuset kilometrowego kanału (C) biegnącego przez wysuszony Adriatyk. Nie zapominajmy również o pewnym idee fix tego typu projektów. Planowano również zawrócić rzekę Kongo w kierunku jeziora Czad i dalej na północ do morza śródziemnego tak by zmieć Saharę w tereny rolnicze i stworzyć drogę wodną do środka afryki.

Pièce de résistance

Gargantuiczna. Ciężko mi znaleźć lepsze określenie na tamę gibraltarską która miała być sercem całego systemu. Fundamenty miałyby mieć 2,5 km szerokości a sama tama wysoka na 300 metrów. Cieśnina Gibraltarska ma w najwęższym miejscu 14 km szerokości. Tama miała wieńczyć 400 metrowa wieża widoczna na ilustracji. Elektrownia znajdująca się w niej miałaby wytwarzać 50,000 MW prądu. Dla porównania największa elektrownia jądrowa świata Kashiwazaki-Kariwa wytwarzała niecałe 8,000 MW.

Po co to wszystko?

Prace inżynieryjne miały zająć wg różnych szacunków od dziesięciu do kilkudziesięciu lat i dać prace 200 tysiącom osób (Keynesizm triumfujący). Na tamach miały stanąć olbrzymie elektrownie dostarczające nieprzebranych ilości energii dla Atlantropy. Nowy kontynent miały przeciąć dwie linie kolejowe, Paryż – Dakar i Berlin – Kapsztad. Obniżony poziom morza spowodowałby powstanie 576,000 km2 nowych terenów (na mapie zaznaczone ciemnym szarym), które zapewniły "lebensraum" dla europejczyków. Nie oszukujmy się bowiem, że w nowo powstałym kontynencie to Europa miała by grać przewodnią role. Sörgel widział świat gdzie europie, zagrażała z jednej strony rosnąca siła Azji a Ameryki z drugiej. Uważał że tylko dzięki rekolonizacji i industrializacji Afryki oraz dostępowi do jej surowców naturalnych Europa ma szansę stać się równorzędnym partnerem dla Azji i Ameryki.

Kontekst

Sörgel propagował swój pomysł w ciekawych czasach, w latach dwudziestych idee powiększania "przestrzeni życiowej" i zwiększania wpływów w Afryce trafiały na podatny grunt (przypominam że nawet myśmy mieli Ligę Morską i Kolonialną, która roiła sobie marzenia o polskich koloniach). Co dziwne w nazistowskich Niemczech jego teorie nie cieszyły, się specjalnym powodzeniem a on sam miał zakaz publikowania. Po wojnie na krótko wrócono do tego pomysłu, na zasadzie "zbliżmy Europe do Afryki żeby nie wpuścić tam komunistów, ale wtedy już publiczną wyobraźnią zawładnął atom i gigantyczne elektrownie wodne nikogo nie kręciły.

Wszystko już było

Jak rzekł wielki mędrzec ben Akiba. Już za czasów Sörgela naukowcy podejrzewali że Morzu Śródziemnemu zdarzało się w przeszłości wysychać. Wnioskowali to na podstawie zasolenia jednak dopiero wyniki podmorskich wierceń przeprowadzonych przez wspomniany Glomar Challenger potwierdziły że 5,96 mln lat temu morze Śródziemne było raczej słoną pustynia niż morzem. Powtórzmy słoną pustynią która w żaden sposób nie nadawałaby się na "lebensraum". I jeszcze ciekawostka na koniec.W czasie niskiego poziomu wody, wyspy na morzu śródziemnym zostały zasiedlone przez gatunek karłowatych słoni.

Łamiąca wiadomość!

Edit(1.04.2014) W związku z kryzysem krymskim szef NATO oficjalnie ogłosił powrót do koncepcji Atlantoropy mówiąc "Rosjanie tak bardzo chcą Krym? to ich tam zakorkujemy wielką tamą i wtedy zobaczymy kto będzie na górze." Turcja pozytywnie zareagowała na tą deklaracje oferując azyl tatarom krymskim i zapraszając ich do pracy przy budowie zapory w cieśninie Dardanele.

0 komentarze:

Steampunk Scarab Final

Finalny render tego dziwnego pojazdu.






0 komentarze:

Jak napisać zamówienie żeby dostać logo w DOC-u?



Co prawda z młodzieńczego korwinizmu wyleczyłem się już jakiś czas temu, ale czasem jak patrzę na pewne zachowania w państwowych urzędach to mnie krew zalewa i mam ochotę je wszystkie zburzyć, zaorać i posypać solą. Kilka miesięcy temu pracowałem dla PATIO (Państwowa Agencja Tego i Owego) i stwierdzam, że wejście do ich budynku było najprostszą metodą na podróże w czasie, komu potrzebne są czarne dziury i wormhole, jeżeli wystarczy udać się na jedną z ulicy w śródmieściu. Dzisiaj jednak wpadło mi w ręce coś równie zabawnego.

KRBRD (Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego - piękna nazwa) ogłosiła przetarg na hmm "Wykonanie aktualizacji systemu identyfikacji wizualnej dla istniejącego logo Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego". Ten dokument to całkiem niezły wzór jak nie pisać zamówienia. Zmiana systemu identyfikacji wizualnej bez zmiany logotypu, ok może być. Paru informacji jednak brakuje.
  • Gdzie jest brief? Logo i SIW dla KRBRD zostały zaprojektowane 3 lata temu, skoro teraz je zmieniamy to dobrze byłoby się dowiedzieć czemu to robimy? co jest nie tak z obecnym systemem że chcemy go zmienić.
  • Gdzie jest czas? ogłoszenie pojawiło się 14 lutego, termin składania projektów 21 lutego, w 7 dni to można zaprojektować logo dla sklepu P.H.U. Śrubex, a nie SIW dla poważnej instytucji.
Przejdźmy jednak do tego co w zamówieniu jest.
"Aktualizacja systemu identyfikacji wizualnej dotyczy ciągu logotypu wszystkich zestawień istniejącego logo KRBRD oraz związanych z nim wizualizacji."
Wait.... what does it mean....? czy oni chcą zamówić logotyp który wpadł w ciąg i w związku z tym ma wizje? co oni rozumieją przez wizualizację logotypu? Idźmy dalej, do tego co ma zawierać SIW:
"Księga Znaku – pełniącą funkcję instrukcji obsługi logo i innych elementów wizualizacji (kolorystyka, czcionki). Powinna ona opisywać dokładnie budowę istniejącego znaku (jego wymiary, kolorystykę, formy dopuszczalne i niedopuszczalne, zastosowane czcionki oraz przedstawione w rozbudowanej formie projekty materiałów użytkowych np. druków firmowych, kopert) w wersji edytowalnej (DOC) oraz wersji finalnej (PDF)"
Pomijać fakt że to jest księga identyfikacji wizualnej a nie znaku, to wielce ciekawym jest że proszą o opisanie już istniejącego znaku, czyżby ten kto go tworzył zapomniał tego zrobić?

"Kolorystykę w CMYK, PANTON, RGB iRAL, zapis istniejącego znaku w wersji wektorowej (w formatach: SVG, CDR, AI, EPS,) i rastrowej (w formatach: PSD, PNG, JPG, DOC, PDF),"
Zaraz, to wy macie ten znak czy nie? Jeżeli macie to raczej wy powinniście nam go dostarczyć żeby na jego podstawie budować SIW. A i jeszcze jedno, format rastrowy DOC? nie XLS czasem? :)
"Projekty druków firmowych w formatach DOC, CDR, PSD:
papier firmowy w formacie A4 (kolorowy i monochromatyczny),
(...)"
Jak wiadomo druk papieru firmowego w PSD-eku i Corelu jest niezbędny w każdym biurze.
"Projekty materiałów reklamowych w formatach DOC, CDR, PSD, m. in.:
(...)
długopis
„smycz”"
 Długopis w Wordzie, to nawet do siebie pasuje, w jakimś wszechświecie w każdym bądź razie.
"Projekt grafiki elektronicznego i papierowego newsletter’a w formatach: HTML, PSD, CDR, DOC
Projekt szablonu prezentacji w PowerPoint w formatach: PSD, CDR, PPT"
Nie mam pytań.

"Przedmiot zamówienia zostanie wykonany w terminie do 14 dni kalendarzowych od dnia zawarcia umowy z Wykonawcą."
Jak wyżej, termin raczej na opracowanie znaku firmy handlującej podusiami, niż na cały SIW.


Przejdźmy do warunków jakie trzeba spełnić by wystartować po to jakże prestiżowe zamówienie:

"Celem realizacji przedmiotu zamówienia będzie dysponował osobą o specjalizacji grafik komputerowy z wykształceniem wyższym,"
Uwielbiam to określenie.. Grafik komputerowy wow tak profesjonalnie. wow wyższe wykształcenie.
I jeszcze cudo z rzeczy, które trzeba przygotować:
"Co najmniej 2, znacząco różniące się, propozycje wizualizacji graficznej istniejącego logo KRBRD,"
Wait mam przygotować dwie różniące się (i to znacząco) od siebie propozycje tego logotypu (który ma wizje), i którego nie mamy zmieniać? Oczywiście



Dalej już tylko drobiazgi o tym, że i tak najprawdopodobniej wygra ten kto zaoferuje, że zrobi to prawie za darmo. I ostrzeżenie że to wogóle nie jest zamówienie i możemy je w każdej chwili odwołać i co nam zrobicie.
Może się trochę czepiam. Ale wydaje mi się że od osoby, która zleca całkiem spore zamówienie (opłacane z moich podatków od wódki) można by wymagać żeby chociaż przez chwile zastanowiła się co tak naprawdę zamawia i po co to jej? inaczej za 2 lata znów trzeba będzie powtarzać cała operacje i to mimo zamówienia wszystkich rzeczy które przyjdą nam do głowy we wszystkich możliwych formatach.

0 komentarze:

Steampunk Scarab WIP

Taka tam maszyna, trochę eksperymentów z physical rendererem i pyroclusterem, całkiem fajnie wyszło IMHO. Robocza nazwa scarab już nie za bardzo pasuje bo całość zaczęła nieco bardziej przypominać rybę...

steampunk scarab 1

steampunk scarab 2

steampunk scarab 3

steampunk scarab 1

0 komentarze:

Piktowie w portkach!

Poznajcie piktów :) zrobienie ich wymagało obejrzenia długiego tutoriala ( po portugalsku) ale myślę że zdecydowania było warto. Przy okazji podstawę takiego pikta da się łatwo recyclować i za tydzień może być kimś zupełnie innym.







1 komentarze:

Bitcoin - to the moon!



Popełniłem taką reklamę dla www.sklepzbitcoinami.pl. Całkiem fajne low-poly z tego wyszło. Rakieta miała mieć taki lekko steampunkowy wygląd, co prawie się udało.


2 komentarze:

Pod Racer - Final

Oteksturowana wersja zeppelina wyścigowego. Tak naprawdę to trzeba by jeszcze popracować nad teksturami balonu, ale z reszty jestem całkiem zadowolony.





0 komentarze:

Pod Racer Wip

Weekendowa Gazeta Wyborcza przypomniała mi że w archiwum leży mi coś takiego. Krzyżówka zeppelina z podracerem z "Mrocznego widma"




0 komentarze: