Czy monocykl jest w polowie tak steampunkowy jak bicykl?



Serwis Thedieline (swoja drogą bardzo chętnie poznałbym geneze tej nazwy) podrzucił dziś bardzo fajne zdjęcia opakowań na czekoladę. Jak zwykle nie jest to steampunk per se, ale typografia i rysunek pana na monocyklu zdecydowanie o niego zahacza. Swoją drogą jakoś nie widać symptomów spełniania się słynnej przepowiedni IBM-a, a machiny parowe wciąż trzymają się z dala od mainstreamu, cóż trzeba czekać.

Tak czy inaczej czekolady wyglądają super. Zarówno pod względem designu opakowań jak i czekolady właściwej, a że producent mieści się niedaleko bo na Litwie... to pozostaje tylko rozważyć zamówienie.



Swoją drogą to trochę straszne że tuż za granicą ktoś robi takie super rzeczy, a u nas na opakowania czekolad (i nie tylko) wyglądają tak że się cukier na oczach osadza od samego patrzenia. Przez litość i w obawie przez pozwem o zniesławienie nie zamieszczę materiałów porównawczych.

0 komentarze: